Źródło: Belgia jako pierwszy europejski kraj wprowadza zakaz muzułmańskich zasłon twarzy
Belgijski parlament jednogłośnie przyjął ustawę zakazującą kobietom noszenia muzułmańskich zasłon twarzy w miejscu publicznym. Belgia jako pierwsza w Europie wprowadziła taki zakaz, rozważany także w innych krajach. Obecnie dyskusja nad podobnym projektem trwa we Francji: prace nad nim francuski rząd ma zakończyć w maju, popiera go m.in. prezydent Sarkozy.
Ustawa, oprotestowana przez środowiska muzułmańskie oraz niektórych obrońców praw człowieka, przewiduje kary grzywny, a nawet więzienia za noszenie burki (zasłaniającej całą twarz, z zakratowanym miejscem na oczy) oraz nikabu (chusty pozostawiającej jedynie szczelinę na oczy).
Sprawa wydaje się o wiele bardziej skomplikowana, niż to się wydaje na pierwszy rzut oka. Warto na nią spojrzeć z wielu stron.
1. Jednym z argumentów była walka z przestępczością. Ciekawe ile w ostatnim czasie dokonano w Belgii przestępstw przez zamaskowane kobiety… Ten argument zupełnie do mnie nie trafia.
2. Zostaje więc argument “konieczności ochrony godności muzułmańskich kobiet i poszanowania podstawowych zasad demokratycznych w belgijskim społeczeństwie”. Belgia i Francja, jako członkowie UE, przyjęły Kartę Praw Podstawowych – jest to jeden z dokumentów określających czym są “zasady demokratyczne”.
Można tam przeczytać:
Artykuł 10: Wolność myśli, sumienia i religii
1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii. Prawo to obejmuje wolność zmiany religii lub światopoglądu oraz wolność uzewnętrzniania, indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swej religii lub światopoglądu poprzez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i uczestniczenie w obrzędach.
Zatem każdy może zarówno przyjąć islam, jak i od islamu odejść. W przypadku, gdy kobiety dobrowolnie wyznają islam, mają zgodnie z tym artykułem prawo do “uzewnętrzniania” tego – m. in. przez noszenie nikabu/burki. Jeżeli natomiast są “zmuszane” przez krewnych, to ten sam dokument mówi:
Artykuł 6: Prawo do wolności i bezpieczeństwa
Każdy ma prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego.
Zatem Belgia powinna umożliwić zarówno noszenie burki tym kobietą, które chcą, jak i bronić te kobiety, które tego robić nie chcą.
Przyjęte rozwiązanie może wskazywać na “walkę” z islamem. Czy to dobrze?
3. Wielu dziennikarzy i socjologów wskazuje islam jako olbrzymie zagrożenie dla Europy. Osobiście poznałem kilku muzułmanów, i mam o nich dobre zdanie (pragnę wyraźnie podkreślić, że to co napiszę poniżej dotyczy WYŁĄCZNIE radykalnych odłamów islamu). Nie zmienia to jednak faktu, że podzielam obawy co do imigracji przedstawicieli radykalnych nurtów islamu. Uważam ją wręcz za śmiertelne zagrożenie. Wystarczy sobie przypomnieć zamieszki na przedmieściach Paryża czy groźby śmierci wysyłane pod adresem krytycznie nastawionych publicystów. Często zdarza się, że imigranci tworzą zamknięte społeczności, które nie chcą asymilować się z resztą społeczeństwa. Warto wspomnieć też, że w Holandii najczęstszym imieniem nadawanym dziecku jest Mohamed (oraz inne alternatywne zapisy tego imienia), a średnia dzietność przedstawicielek mniejszości islamskiej jest istotnie wyższa od reszty społeczeństwa. Powyższe argumenty, kryzys wartości oraz “starzenie się” – we wszystkich możliwych aspektach – naszego kontynentu sprawia, że w przyszłości Polska może graniczyć z “kalifatem Saksonii”.
Zatem “walka” z islamem – walka o asymilację tej mniejszości – wydaje się czymś pozytywnym. Czy aby na pewno?
4. Belgowie i Francuzi nie walczą o wartości dotychczas uznawane za europejskie. Oni walczą o Europę laicką, Europę “praw człowieka” i “demokratycznych standardów”. Ta ustawa jest precedensowa i będzie miała poważne skutki w przyszłości. Wszystko wskazuje , że kolejni do odstrzału będą chrześcijanie. Z pewnością rozpocznie się walka o zdejmowanie krzyży czy zakazy wypowiadania się przez duchownych na tematy polityczne (uważam że jest to wewnętrzna sprawa Kościoła). Być może pojawią się zakazy znaku krzyża w miejscach publicznych.
5. Historia pokazuje jednak, że zanim upadł Rzym, to był już w sporej części zamieszkany przez Germanów. Radykalni muzułmanie, ochoczo wpuszczeni do Europy, zdobędą ją od środka. Być może jako staruszek będę mógł pojechać do Niemiec i podziwiać zabytkowe meczety.
Reasumując, uchwalona ustawa może spowodować tylko “zamieszki” oraz konsolidację i zwarcie środowisk muzułmańskich. Jest to także smutny precedens, który ugodzi w przyszłości w chrześcijan.
Zarząd SLD postanowił, iż kandydatem w tych przyspieszonych wyborach będzie przewodniczący SLD Grzegorz Napieralski – poinformował Ryszard Kalisz, który będzie szefem komitetu wyborczego. – Naturalne jest, że w wyborach prezydenckich, czyli wyborach ogólnokrajowych, startuje przewodniczący partii – dodał. Wcześniej Wojciech Olejniczak mówił o tej kandydaturze: – Lider jest jeden. Musi się sprawdzić. Wóz albo przewóz.
Za: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,SLD-ma-kandydata-na-prezydenta%3B-woz-albo-przewoz,wid,12200896,wiadomosc.html
WRJ: to raczej nie jest dobra decyzja dla lewicy. Z pośród ludzi kojarzonych z (centro)lewicą szanse na stosunkowo dobry wynik mieliby: Włodzimierz Cimoszewicz, Marek Borowski i Andrzej Olechowski.
Pierwszy nie dał się „wyciągnąć z puszczy”. Marek Borowski nie startował jako kandydat swojego środowiska, więc tym bardziej można przypuszczać że nie wystartowałby jako kandydat SLD.
Być może przymierza się do kandydowania na prezydenta Warszawy (w poprzednich wyborach miał doskonały wynik – prawie 23 %). Andrzej Olechowski przez wielu ludzi lewicy jest uważany za zbyt „prawicowego” i „liberalnego”.
Poza tym wsparcie każdego z tych kandydatów (a zwłaszcza Olechowskiego) mogłoby przyczynić się w perspektywie długofalowej do marginalizacji i osłabienia SLD.
SLD musiało więc awaryjnie wybrać innego kandydata. Grzegorz Napieralski ma zaledwie 36 lat. Jego zbyt młody wiek dyskwalifikuje go jako potencjalnego prezydenta. Jego drugą wadą jest to, że nie pełnił ani jednej ważnej funkcji państwowej (np. Olejniczak był ministrem rolnictwa).
Gdybym miał wybierać kandydata SLD postawiłbym na Ryszarda Kalisza. Pełnił kilka ważnych funkcji (jak szef MSWiA czy szef Kancelarii Prezydenta). Jest kandydatem wiarygodnym dla twardego elektoratu lewicy. Jego wizja państwa, sądownictwa i ocena rządów PiS jest podzielana przez większość wyborców SLD.
Nie daję Napieralskiemu więcej jak 10 %.
Znaleziono: http://finanse.wp.pl/kat,29078,title,Bruksela-bedzie-doplacac-do-wczasow,wid,12192639,wiadomosc.html
Już niebawem dalekie podróże zagraniczne będą w zasięgu ręki niemal każdego obywatela Unii Europejskiej. To za sprawą prawdziwego przełomu w unijnym prawodawstwie – pisze “Polska The Times”.
Bruksela ogłosiła, że turystyka jest niezbywalnym prawem człowieka. Tak więc według unijnych polityków, prawo do zagranicznych wyjazdów powinno być zagwarantowane dla emerytów, rencistów, młodzieży i osób ubogich. Bruksela stoi bowiem na stanowisku, że podróże powinny mieć dofinansowanie z budżetu Unii.
Niebawem powstanie specjalny program pomocowy. W ramach jego działania emeryci, renciści, dzieci i osoby do 25. roku życia, a także ludzie znajdujący się w ciężkiej sytuacji materialnej mają mieć dostęp do tanich wyjazdów zagranicznych raz w roku. Program ten ma na celu uświadomienie obywatelom Unii Europejskiej, a zwłaszcza dzieciom, jak zróżnicowana kulturowo jest cała Europa.
WRJ: myślę że “lud” zdecydowanie wolałby prawo do posiadania atrakcyjnej kochanki/kochanka. Albo szerokopasmowego internetu. Zastanawia mnie kto za to wszystko zapłaci. Cieszę się że mamy tak doskonałą infrastrukturę i rozwiniętą naukę, że Bruksela nie ma już na co wydawać pieniędzy.
Wczoraj pochowano Ryszarda Kaczorowskiego, ostatniego prezydenta RP na Uchodźstwie.
Życie R. Kaczorowskiego mogło by z powodzeniem być scenariuszem dla kilku filmów. Tragicznie zmarły całe życie poświęcił służbie Ojczyźnie: był instruktorem harcerskim, organizatorem Szarych Szeregów, skazanym przez NKWD na karę śmierci, więźniem łagru, żołnierzem II Korpusu (walczył m. in. pod Monte Cassino). Po wojnie aktywnie działał w strukturach emigracyjnych: w harcerstwie, Radzie Narodowej. Pełnił funkcję ministra w rządzie emigracyjnym, a następnie został ostatnim prezydentem RP na Uchodźstwie (formalnie II RP). Po 1989 przekazał insygnia prezydenckie Lechowi Wałęsie oraz aktywnie wspierał różne patriotyczne inicjatywy w kraju. Jedną z takich była uroczystość w Katyniu – jak się niestety okazało – ostatnia.
Prezydenta Kaczorowskiego śmiało można nazwać “ostatnim żołnierzem II RP”. Swoim życiem udowodnił, że “Bóg, Honor, Ojczyzna” to coś więcej niż trzy słowa. Jego tragiczna śmierć jest symbolicznym zejściem ze sceny “pokolenia Kolumbów” – “pokolenia brylantów, z których strzelano do wroga”. To najwybitniejsze pokolenie w historii Polski rzuca nam, młodym, wielkie moralne wyzwanie. Miejmy nadzieję, że zdołamy mu podołać.
Spoczywaj w pokoju.
Dziś pochowaliśmy prof. Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką Marią Kaczyńską. Miałem zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych stojąc na Rynku w Krakowie. Atmosfera ceremonii była niesamowita. Do Krakowa zjechał cały naród: byli mieszkańcy miast i wsi, starzy i młodzi, duchowni i świeccy, porucznik AK i mała zapłakana dziewczynka, ludzie z flagami, sztandarami i portretami, stoczniowcy, górale, studenci, …. – mógłbym wymieniać w nieskończoność. Podczas przechodzenia konduktu żałobnego ludzie spontanicznie klaskali, śpiewali “Jeszcze Polska nie zginęła..”, skandowali “dziękujemy”, “niech żyje Polska!” oraz “Lech Kaczyński” okazując uznanie dla postawy i zasług pary prezydenckiej.
Podniosły nastrój uroczystości został podkreślony przez dobraną muzykę (m. in. fragmenty “Requiem” W.A. Mozarta).
Za 50 lat będę z dumą mógł powiedzieć swoim wnukom, że ich dziadek tam był oddając hołd ofiarom tragedii.
Lechu Kaczyński, mój Prezydencie.
Pragnę podziękować Ci za Twoją służbę publiczną: działalność opozycyjną, parlamentarną, NIK, Ministerstwo Sprawiedliwości, Ratusz i Pałac. Dziękuje Ci, że tacy ludzie jak Ty dali mi namiastkę Polski o jakiej marzę, i o jakiej marzyć nie przestanę.
Zapamiętam Cię jako człowieka, który nauczył mnie że należy bronić swoich poglądów pomimo tego, że wszyscy są przeciwko. Że trzeba z uporem dążyć do obranego celu, pomimo wszystko.
Dziękuję za to, że pokazałeś, iż można być uczciwym w polityce oraz „być wiernym i iść”. Dzisiaj musimy „być wierni i iść” sami, już bez Ciebie. Ale wartości które wyznawałeś: wolność, patriotyzm, solidarność, prawda, sprawiedliwość czy równość wobec prawa będą obecne wśród nas na zawsze.
Będziemy tego bronić.
Mario Kaczyńska,
naród nigdy nie zapomni Twojego ciepła i życzliwości dla drugiego człowieka.
„A jeśli komu droga otwarta do nieba, tym co służą ojczyźnie…”
Spoczywajcie w pokoju.