http://www.tvn24.pl/-1,1659637,0,1,debata-w-czworke-niepelna,wiadomosc.html
Prezydencka debata w TVP odbędzie się bez Bronisława Komorowskiego. Szef jego sztabu Sławomir Nowak stwierdził, że formuła odpytywania czterech kandydatów jest “niedemokratyczna”, i zaproponował Jarosławowi Kaczyńskiemu w zamian skorzystanie z oferty debaty przedstawionej przez TVN.
WRJ: Pan Komorowski odrzuca propozycję debaty kandydatów tych partii, które uzyskały w poprzednich wyborach 94 % głosów. Propozycją jest debata kandydatów tylko 2 partii. Nie rozumiem dlaczego debata dwóch kandydatów jest bardziej demokratyczna niż debata czterech. Gdzie tu sens i logika?
Być może jak podaje Kampania na żywo:
może zdradzi Pan wszem i wobec dla czego Mamy na Pana głosować, poproszę o merytoryczny program wyborczy.
Bronisław Komorowski na prośbę odpowiedział tymi słowami:
Jeśli mi Państwo obiecacie, ze przeczytacie ten program dokładnie i namówicie przynajmniej kilkunastu znajomych do tego samego, obiecuję, że mimo natłoku obowiązków starannie go uporządkuję i wrzucę na tworzoną właśnie stronę internetową. Mój program wyrażałem w wielu wystąpieniach, wywiadach i książkach, ale zrobię to dla Państwa jeszcze raz. Pragnę zwrócić uwagę, że choć wszyscy domagają się programu, nikt go potem nie czyta. Dlatego liczę na was szczególnie.
Bronisław Komorowski po prostu nie ma programu.
Rozmawiając z przedstawicielami pokoleniem moich dziadków często słyszę: “Przed wojną tak nie było”.
Z ust pokolenia moich rodziców: “Nie było jak za komuny”.
Niedawno uświadomiłem sobie, że pałeczka sztafety pokoleń została przekazana “pokoleniu ‘89″.
W zdominowanym przez nas internecie pojawiły się materiały takie jak te:
Tacy byliśmy
Lata 90. Wspomnień czar
Starzejemy się: usamodzielniliśmy się, poszliśmy na studia, pojawiły się pierwsze poważne i trudne decyzje. Dlatego tak jak nasi poprzednicy wspominamy czasy beztroskiej młodości.
Dla mnie do dzisiaj pozostaje zagadką jak moja mama potrafiła usłyszeć mój dobiegający z podwórka (tzw. pola) wrzask “Maaaaamooooooo!”. W literaturze problem nosi nazwę Independent component analysis ![]()
Do listy “wspomnień” dopisałbym: frugo, “tosty” za 1 zł oraz grę “Dangerous Dave” – elementy folkloru Szkoły Podstawowej nr 3, zabawy w “ganianego”, “policjantów i złodziei”, seriale “Tajemnica Sagali”, “Dwa światy”, lizaki chupa-chups, dyskietki.
Dodałem dzisiaj pierwszego demota:

Źródło: Belgia jako pierwszy europejski kraj wprowadza zakaz muzułmańskich zasłon twarzy
Belgijski parlament jednogłośnie przyjął ustawę zakazującą kobietom noszenia muzułmańskich zasłon twarzy w miejscu publicznym. Belgia jako pierwsza w Europie wprowadziła taki zakaz, rozważany także w innych krajach. Obecnie dyskusja nad podobnym projektem trwa we Francji: prace nad nim francuski rząd ma zakończyć w maju, popiera go m.in. prezydent Sarkozy.
Ustawa, oprotestowana przez środowiska muzułmańskie oraz niektórych obrońców praw człowieka, przewiduje kary grzywny, a nawet więzienia za noszenie burki (zasłaniającej całą twarz, z zakratowanym miejscem na oczy) oraz nikabu (chusty pozostawiającej jedynie szczelinę na oczy).
Sprawa wydaje się o wiele bardziej skomplikowana, niż to się wydaje na pierwszy rzut oka. Warto na nią spojrzeć z wielu stron.
1. Jednym z argumentów była walka z przestępczością. Ciekawe ile w ostatnim czasie dokonano w Belgii przestępstw przez zamaskowane kobiety… Ten argument zupełnie do mnie nie trafia.
2. Zostaje więc argument “konieczności ochrony godności muzułmańskich kobiet i poszanowania podstawowych zasad demokratycznych w belgijskim społeczeństwie”. Belgia i Francja, jako członkowie UE, przyjęły Kartę Praw Podstawowych – jest to jeden z dokumentów określających czym są “zasady demokratyczne”.
Można tam przeczytać:
Artykuł 10: Wolność myśli, sumienia i religii
1. Każdy ma prawo do wolności myśli, sumienia i religii. Prawo to obejmuje wolność zmiany religii lub światopoglądu oraz wolność uzewnętrzniania, indywidualnie lub wspólnie z innymi, publicznie lub prywatnie, swej religii lub światopoglądu poprzez uprawianie kultu, nauczanie, praktykowanie i uczestniczenie w obrzędach.
Zatem każdy może zarówno przyjąć islam, jak i od islamu odejść. W przypadku, gdy kobiety dobrowolnie wyznają islam, mają zgodnie z tym artykułem prawo do “uzewnętrzniania” tego – m. in. przez noszenie nikabu/burki. Jeżeli natomiast są “zmuszane” przez krewnych, to ten sam dokument mówi:
Artykuł 6: Prawo do wolności i bezpieczeństwa
Każdy ma prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego.
Zatem Belgia powinna umożliwić zarówno noszenie burki tym kobietą, które chcą, jak i bronić te kobiety, które tego robić nie chcą.
Przyjęte rozwiązanie może wskazywać na “walkę” z islamem. Czy to dobrze?
3. Wielu dziennikarzy i socjologów wskazuje islam jako olbrzymie zagrożenie dla Europy. Osobiście poznałem kilku muzułmanów, i mam o nich dobre zdanie (pragnę wyraźnie podkreślić, że to co napiszę poniżej dotyczy WYŁĄCZNIE radykalnych odłamów islamu). Nie zmienia to jednak faktu, że podzielam obawy co do imigracji przedstawicieli radykalnych nurtów islamu. Uważam ją wręcz za śmiertelne zagrożenie. Wystarczy sobie przypomnieć zamieszki na przedmieściach Paryża czy groźby śmierci wysyłane pod adresem krytycznie nastawionych publicystów. Często zdarza się, że imigranci tworzą zamknięte społeczności, które nie chcą asymilować się z resztą społeczeństwa. Warto wspomnieć też, że w Holandii najczęstszym imieniem nadawanym dziecku jest Mohamed (oraz inne alternatywne zapisy tego imienia), a średnia dzietność przedstawicielek mniejszości islamskiej jest istotnie wyższa od reszty społeczeństwa. Powyższe argumenty, kryzys wartości oraz “starzenie się” – we wszystkich możliwych aspektach – naszego kontynentu sprawia, że w przyszłości Polska może graniczyć z “kalifatem Saksonii”.
Zatem “walka” z islamem – walka o asymilację tej mniejszości – wydaje się czymś pozytywnym. Czy aby na pewno?
4. Belgowie i Francuzi nie walczą o wartości dotychczas uznawane za europejskie. Oni walczą o Europę laicką, Europę “praw człowieka” i “demokratycznych standardów”. Ta ustawa jest precedensowa i będzie miała poważne skutki w przyszłości. Wszystko wskazuje , że kolejni do odstrzału będą chrześcijanie. Z pewnością rozpocznie się walka o zdejmowanie krzyży czy zakazy wypowiadania się przez duchownych na tematy polityczne (uważam że jest to wewnętrzna sprawa Kościoła). Być może pojawią się zakazy znaku krzyża w miejscach publicznych.
5. Historia pokazuje jednak, że zanim upadł Rzym, to był już w sporej części zamieszkany przez Germanów. Radykalni muzułmanie, ochoczo wpuszczeni do Europy, zdobędą ją od środka. Być może jako staruszek będę mógł pojechać do Niemiec i podziwiać zabytkowe meczety.
Reasumując, uchwalona ustawa może spowodować tylko “zamieszki” oraz konsolidację i zwarcie środowisk muzułmańskich. Jest to także smutny precedens, który ugodzi w przyszłości w chrześcijan.








